W ciężkim stanie trafił do szpitala 12-letni chłopiec, który został potrącony przy przejściu dla pieszych na wałbrzyskim Podzamczu.
Do zdarzenia doszło w środę popołudniu. Chłopiec przebiegał przez jezdnię. Nie był na przejściu dla pieszych, ale w jego pobliżu. Jadąca do pracy Oplem 47-latka nie zdążyła zahamować, gdy zobaczyła młodego pieszego, który spieszył się do stojącego po drugiej stronie autobusu. Siła uderzenia była duża. Chłopca odrzuciło na kilkanaście metrów. - Podbiegło do niego kilka osób. Wśród nas był m.in. ratownik Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Chcieliśmy mu jakoś pomóc – relacjonuje jeden ze świadków. Jak wynika z informacji, które nam przekazał chłopiec był nieprzytomny do momentu przyjazdu ambulansu. Po krótkiej reanimacji odzyskał świadomość. - Karetka zabrała dziecko. Odjechała kilkaset metrów i znów stanęła na dłuższą chwilę– opowiada.
Najprawdopodobniej ratownicy reanimowali 12-latka. Chłopiec trafił do szpitala. Ma pękniętą podstawę czaszki. Jego stan jest bardzo ciężki. Przez kilka godzin po zdarzeniu na miejscu pracowali biegli. Sprawdzali czy dziecko było już na przejściu dla pieszych, czy prawidłowo je pokonywało oraz z jaką prędkością jechała kierująca samochodem. - Ze wstępnych ustaleń wynika, że chłopiec wbiegł na ulicę. Nie był na przejściu, ale w jego okolicach. Prowadząca samochód 47-latka była trzeźwa. Kobiecie zabrano na razie prawo jazdy - informuje Joanna Żygłowicz z wałbrzyskiej policji.
To kolejne zdarzenie z udziałem dziecka w tym miejscu. Dlatego apelujemy do rodziców, aby zwrócili swoim pociechom szczególną uwagę na to, jak powinny zachowywać się przechodząc przez jezdnię. Trudno jest bowiem zatrzymać samochód w miejscu, gdy nagle przed maską pojawia się pieszy. Kierowców prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności, gdy przejeżdżają w pobliżu szkół i przedszkoli.
Wałbrzych się zmienia – fakt. Mentalność części mieszkańców – nie. To też fakt. Brutalnym dowodem jest to, co dzieje się na Placu Rycerskim w centrum. Jak poinformowali dziennikarze Radia Wrocław prezydent Wałbrzycha postanowił ustawić tam strażników miejskich. Nie chodzi tylko o bezpieczeństwo mieszkańców czy pojazdów, które pozostawiają tam kierowcy. Niestety spowodowane jest to falą kradzieży wszystkiego, co pojawiło się w tym miejscu w ostatnim czasie. Kilka kwiatków (dosłownie również) znalazło Radio Wrocław. Część z nich (a konkretnie z notatnika oficera) poniżej:
czytaj więcejNawet do 10 lat pozbawienia wolności może grozić 26 letniemu mężczyźnie za włamanie do altanki i kradzież kosiarki spalinowej i podkaszarki. Straty poniesione przez właściciela altanki wyniosły niemal 2 tysiące złotych.
czytaj więcej
Zabił znajomą, bo nie chciała mu dać na wódkę. Został zatrzymany kolejnego dnia i był zupełnie pijany. Przyznał się do zbrodni i czyn swój tłumaczył wypitym alkoholem.
Włamali się do sklepu z zabawkami i skradli przedmioty o łącznej wartości niemal 4 tysięcy złotych. Zatrzymani mężczyźni i kobieta byli pod wpływem alkoholu. Mieszkańcom Świebodzic grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Ponad 2,8 promila alkoholu w organizmie miała 30 letnia kobieta, która opiekowała się swoją 2-letnią córką. Jeżeli okaże się, że swoim zachowaniem spowodowała zagrożenie dla życia i zdrowia dziecka, może jej grozić kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
czytaj więcej